Kazimierz Pułaski

KRONIKA POLSKICH RODÓW SZLACHECKICH

PODOLA, WOŁYNIA I UKRAINY

(wyciąg)

 

TEKST

Staraniem Sobańskich, Jełowieckich, Rzewuskiego i innych wiosną 1831 roku, w Krasnosiółce, majętności Lipkowskich, zebrały się liczne zastępy powstańców podolskich. Było tam około 1000 wyborowej jazdy i kilkaset piechoty. Mieli kilka armatek i kasę dobrze zaopatrzoną. 5 maja powstańcy obrali dowódcę. Został nim siedemdziesięcioletni starzec Benedykt Kołyszko. Mimo wieku mówiła o nim wojenna sława, przyjaźń Kościuszki i odbywane szczęśliwie boje pod jego dowództwem, a na koniec miłość bez granic do ojczyzny.

            7 maja powstańcy zaprzysięgli wierność Ojczyźnie i posłuszeństwo naczelnikowi Kołyszce. Stopniowo przybywali ochotnicy z innych powiatów. W dniu 12 maja w Granowie doszły nowe oddziały Włodzimierza Potockiego z Daszowa i Jana Zapolskiego z Humańszczyzny. Siły powstańców powiększyły się do około 3000 zbrojnych. Podzielono je wówczas na 17 szwadronów zwanych pułkami gdyż miano je dopełniać nowo formującymi się oddziałami. 14 maja pod Daszowem doszło do pierwszej bitwy z Rosjanami. Brak dokładnego rozpoznania sił nieprzyjacielskich postępujących w forsownym marszu za powstańcami spowodował że bitwa zakończyła się klęską Polaków. Okrążeni powstańcy atakowani od frontu i z tyłu bronili się mężnie, kilka razy powtarzając ataki. Bój ręczny długo się przeciągał zanim opuścili swe stanowiska. Szczególnie odznaczali się tutaj bracia Sobańscy, sześciu Jełowieckich i siedemdziesięcioletni Józef Borzęcki. To wszystko jednak na nic się zdało i oddziały powstańcze zostały rozbite. Dużo było poległych, wielu wzięto do niewoli. Po tej klęsce Kołyszko, straciwszy większą część ludzi, artylerię oraz kasę i obóz ustąpił z Daszowa i na czele już tylko 600 konnych szedł na Lince. W kolejnym starciu pod Michałówką powstańcy odnieśli pewne zwycięstwo wypierając za Bohr dwa eskadrony rosyjskie. Polakom powiodło się również 19 maja. Rozbili oni oddział generała Szuckiego, jego samego wraz z kilkoma wyższymi oficerami biorąc do niewoli. Atoli kilka dni później 23 maja pod Majdanem nieopodal Dreżni ścigany przez Rosjan oddział powstańczy zupełnej doznał klęski. Tutaj straty były ciężkie, trzystu ludzi ubyło z szeregów, wielu spośród najdzielniejszych poległo między innymi stary Borzęcki. Z resztą powstańców, zdemoralizowanych i znużonych zwrócił się Kołyszko w stronę Baru, a potem w kierunku granicy galicyjskiej. Jego oddział liczył wtedy jeszcze 700 ludzi i 1200 koni. Zaraz po przekroczeniu granicy, co nastąpiło w końcu maja, powstańcy zostali rozbrojeni przez Austriaków.

 

ŹRÓDŁA

Pułaski Kazimierz, Kronika polskich rodów szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy. Tom II. Brody. (1911). Wyciąg.

 

 

Jeżeli chcesz szybko przejść do nadrzędnej strony kliknij poniższy interaktywny przycisk.

 

UWAGA!!! Jeżeli wykryjecie jakieś niezauważone przeze mnie błędy proszę o informację. Za wszelkie konstruktywne uwagi z góry serdecznie dziękuję.

JESTEŚ    GOŚCIEM

W SUMIE OD ZAŁOŻENIA WITRYNY W 2005 ROKU ODWIEDZONO JĄ
JUŻ   RAZY