Maria Rymaszewska, Andrzej Zahorski

TAJNA KORESPONDENCJA Z WARSZAWY

DO IGNACEGO POTOCKIEGO 1792-1794

(fragmenty)

 

TEKST

            List Józefa Świętorzeckiego. Warszawa dn. 29 sierpnia 1792 roku.
Świętorzecki wspomina o liście Szczęsnego Potockiego do prymasa z prośbą o protekcję dla Piotra Borzęckiego, podstolica koronnego i blisko z nim związanego targowiczanina.

            List Jana Dembowskiego. Warszawa dn. 23 października 1792 roku.
Nieskończenie nas ustraszono przypadkiem dzisiaj w nocy zdarzonym na osobie j.w. Borzęckiego konsyliarza i szefa pułku przereformowanych kozaków. Idącemu wieczorem kilka Moskali drogę zaszło i tak niemiłosiernie go poturbowali, obdzierając, że ledwie życie uniósł od tych nocnych opresorów. Barzo jest niebezpieszno wieczorem chodzić, niezliczona moc łupieżców namnożyła się, kradzieże, rozboje, mimo ustawicznych routów i patrolów”.
Znienawidzonego powszechnie targowiczanina obili patrioci polscy, a współczesna anonimowa poezja polityczna uczciła ten wypadek kilkoma wierszami, między innymi takim:

„Nie skarż się na Kozaków,
Boś wziął w zad od Polaków”.

            List Jana Dembowskiego. Warszawa dn. 10 listopada 1792 roku.
J.w. Szczęsna wczoraj wieczorem niezupełnie zdrowa opuściła Warszawę, tak jej poradzono i lepiej zrobiła, bo wzgarda do najwyższego stopnia dochodzi. W Mińsku u j.w. konsyliarza Borzęckiego ma dni trzy zabawić, a stamtąd do Grodna dąży.

List Jana Dembowskiego. Warszawa dn. 29 grudnia 1792 roku.
Z smutkiem dowiadujemy się o kłótni nocnej na pokojach u j.w. Szczęsnego między biskupem inflanckim i Brzostowskim starostą pińskim zdarzonej. Szła rzecz o przemocy, którą Kossakowscy wywarli w procesie z Kleczkowskim niejakim a Brzostowskim w konfederacji województwa trockiego. Darł się okrutnie Brzostowski do biskupa, skończył na tych wyrazach, że: ... trafię do Petersburga, tam się sprzeczki nasze skończą, imię Kossakowskich nie jest święte .... Wdał się w te poróżnienie jw. Szczęsny Potocki i pojednał osoby. Za którą troskliwość j. Ksiądz biskup zatrudnia się kartowaniem mariażów córek j.w. Szczęsnego; j. panna Pelagia za księciem młodym kanclerzycem, Borzęcki drugą, Kossakowski trzecią, tajemnicę tę kryją przed Borzęckim, który od dawna inspirował do panny Pelagii ...

... W Grodnie dnia 1 stycznia [1793] były zaręczyny księcia Sapiechy kanclerzyca z córką jw. Szczęsnego. Nie pomału pracują nad tym, żeby jak najprędzej i Kossakowski podkomorzy rękę drugiej otrzymał. Jp. Borzęcki robi się malkontent, z powodów że j.p. Pelagia już od dawna była mu naznaczona, a teraz taka odmiana.

            List Jana Dembowskiego. Warszawa dn. 13 marca 1793 roku.
Jw. Szczęsny, tak twierdzą, ma mieć instrukcyją do Petersburga, w tych dniach musiał już wyjechać w tę podróż ... w kompanii z Szczęsnym towarzyszy Borzęcki podstoli, króremu łaskawie N. Pan [Stanisław August Poniatowski] ofiarował order Orła Białego, jako i innym konsyliarzom.

            List Jana Dembowskiego. Warszawa dn. 10 kwietnia 1793 roku.
Król imć konferował pisarstwo polne kor. po Rzewuskim j.p. Borzęckiemu szefowi pułku złotej wolności kijowskiego.

            List Jana Dembowskiego. Warszawa dn. 4 maja 1793 roku.
Ambasador rosyjski daje się o tym słyszeć, iż chce, ażeby sejm mieć ukończony w czerwcu. Król imć w tych dniach stąd wyjedzie do Białegostoku, gdzie już ma zastać Panią Krakowską i wiele innych dam. Jak widać, że już we wszystkim najdokładniejsze porozumienie się zaszło między osobami dystyngwującymi się tutaj i królem. Nie mogę Ci wiele i tak pisać, jak by trzeba. Szczęsny z Petersburga donosi, że już odjęte są sposoby ratunku, przyjąć trzeba umysłem pokornym dotknięcie Boga. A Borzęcki towarzysz jego do Szwaryczewskiego przyjaciela swego tak namienia: wkrótce się stąd wybierzemy na wojaż na lat dwa do Włoch. Wittowa jak tylko wylizie z połogu (który w Mińsku pod Warszawą odbywa), kończyć ma jak najśpieszniej z mężem rozwód i uda się z nami. Sama zaś Szczęsna z Petersburga w tych czasach dąży do Tulczyna i tam życie spokojne obiera dla siebie.

            List Józefa Świętorzeckiego. Warszawa dn. 26 czerwca 1793 roku.
Jp. Szczęsny już z Petersburga na okręcie do Anglii popłynął, poczyniwszy wprzódy względem swojego majątku układy, które imperatorowa miała zatwierdzić, żadnego z Polaków z sobą nie wziął, prócz jednej córki Wiktorii. Jp. Borzęcki i Leduchowski garbaty na innym okręcie za nim popłynęli, bo ich do swojej kompanii przyjąć nie chciał. Rozumieją tu, iż dotrzyma dawniejszego swojego przyrzeczenia i do Ameryki uda się.

 

ŹRÓDŁA

Rymaszewska Maria, Zahorski Andrzej, Tajna korespondencja z Warszawy do Ignacego Potockiego 1792-1794. Warszawa. (1961). Fragmenty.

 

 

Jeżeli chcesz szybko przejść do nadrzędnej strony kliknij poniższy interaktywny przycisk.

 

UWAGA!!! Jeżeli wykryjecie jakieś niezauważone przeze mnie błędy proszę o informację. Za wszelkie konstruktywne uwagi z góry serdecznie dziękuję.

JESTEŚ    GOŚCIEM

W SUMIE OD ZAŁOŻENIA WITRYNY W 2005 ROKU ODWIEDZONO JĄ
JUŻ   RAZY