Przez dziesięciolecia polskie górnictwo rud uranu owiane było tajemnicą, która sprawiła, że jego obrosłe już legendą dzieje obfitują w różnego rodzaju niejasności i przekłamania. Pełnego obrazu tych dziejów zapewne już nigdy nie uda się odtworzyć gdyż dotyczące ich dokumenty archiwalne zachowały się jedynie fragmentarycznie i są trudno dostępne. W niniejszym artykule, będącym efektem moich ponad dwudziestoletnich poszukiwań, staram się przedstawić, chociaż zarys historii naszego górnictwa uranowego i wyjaśnić niektóre z jego tajemnic.
Pierwsze wzmianki o występowaniu mineralizacji uranowej na Dolnym Śląsku pochodzą z drugiej połowy XIX wieku. W 1853 roku Websky badając złoże miedzi w Miedziance (niem. Kupferberg) w Sudetach napotkał i opisał nowy minerał uranowy - uranofan. Strefa zmineralizowana zalegała tu w obrębie apofizy granitowej odsłoniętej w przekopie „Preller” w kopalni „Einigkeit”. Uranofan występował w paragenezie ze smółką uranową, chalkolitem (torbernit lub autunit) i wulfenitem.
W 1863 roku Fiedler opisał uraninit z pegmatytu Krucze Skały w Wilczej Porębie. Występował on tam w postaci czarnych sześciennych kryształów o wielkości do 0,5 cm wrośniętych w ortoklaz. Kryształy te były najczęściej otoczone obwódką cytrynowo-żółtego uranopilitu i żółtoczerwonego gummitu, a niektóre z nich uległy całkowitemu przeobrażeniu w ochry uranowe. Podobne ochry znaleziono nieco później w kopalni fluorytu „Redens Glück” w Kowarach. Współwystępowały tam z selenonośną galeną, chalkopirytem i sfalerytem. W 1865 roku strefę mineralizacji uranowej napotkano przy przebijaniu tunelu kolejowego w Trzcińsku. U jego północno-zachodniego wylotu w granicie występowało gniazdo rudne wypełnione rozłożonym skaleniem, w którym tkwiły liściaste skupienia hematytu i zielonożółtego autunitu, oraz piękne oliwkowo-zielone kryształy torbernitu. Największe koncentracje rud uranu wykryto w kopalni rud żelaza „Bergfreiheit” w Kowarach (niem. Schmiedeberg). Smółkę uranową napotkano tu po raz pierwszy w 1912 roku przy głębieniu szybu na polu „Freiheit” („Wolność”). Występowała ona wraz z arsenem rodzimym i ziarnami pirargirytu w kilkucentymetrowej miąższości żyle kalcytowej nieco poniżej poziomu 118 m.
![]() |
| Mapa geologiczna rejonu kopalni „Bergfreiheltgrube” w Kowarach |
Do końca XIX wieku uran praktycznie nie miał żadnego znaczenia, a wręcz przeciwnie, uważany był za szkodliwą domieszkę w rudach innych metali. Jedynie azotan uranylu którego niewielkie ilości otrzymywano przy przerobie kruszców z Jachimowa znalazł zastosowanie do barwienia na żółto emalii na wyrobach porcelanowych. Sytuacja uległa zmianie po odkryciu leczniczych właściwości radu. Ten silnie promieniotwórczy metal będący produktem rozpadu uranu, w niewielkich ilościach zawsze towarzyszy jego rudom. Dzięki tym domieszkom bezużyteczne do tej pory rudy uranowe w szybkim czasie stały się bardzo cenionym surowcem.
![]() |
|
Budynki kopalni „Bergfreiheit”. Stan z około 1910 roku. |
Poszukiwania radoczynnych rud uranu prowadzono również w kopalni „Bergfreiheltgrube” w Kowarach. Początkowo nie przynosiły one jednak pozytywnych rezultatów w związku, z czym chwilowo ograniczono się tu głównie do przebierania starych hałd. Powtórnie na mineralizację uranową natrafiono dopiero w 1920 roku na polu górniczym „Vulkan”. W trakcie prowadzenia robót międzypoziomowych około 12 metrów powyżej poziomu 118 m znaleziono strefę rud żelaza z przerostami blendy smolistej. Niestety jej wyizolowanie z masywnego magnetytu okazało się prawie niemożliwe i większość uranowego surowca trzeba było wyrzucić na hałdy. Do 1924 roku uzyskano tu w sumie tylko około 10 ton rudy uranowej o zawartości około 300 miligramów radu. Potem znowu nastąpił zastój. W latach 1925-1926 ze starych zwałów przykopalnianych i nie wybranych wcześniej fragmentów stref zmineralizowanych pozyskano nieco ponad tonę rudy o zawartości 105 miligramów radu. Kolejną większą strefę mineralizacji uranowej napotkano w Kowarach w 1926 roku. Występowała ona w obrębie serii rudonośnej na polu „Vulkan” pomiędzy poziomami 118 i 188 m. W latach 1927–1929 wydobyto z niej 8 ton rudy o zawartości około 584 miligramów radu. W 1929 roku w obliczu światowego kryzysu gospodarczego kopalnię zamknięto. Po jej ponownym uruchomieniu w 1934 roku niezwłocznie przystąpiono do dalszych poszukiwań rud uranowych. W latach 1935–1942 wydobyto tu w sumie 76,297 ton rudy, z których odzyskano 3,601 grama radu. Sam uran nadal nie posiadający żadnej wartości handlowej traktowano jako odpad.
![]() |
|
Kopalnia „Wolność” w Kowarach. Wylot sztolni „Vulkan”. |
Sytuacja ta uległa radykalnej zmianie, gdy odkryto zjawisko reakcji łańcuchowej. Uran stał się najcenniejszym surowcem strategicznym. Prace górnicze objęte zostały ścisłą tajemnicą. W Kowarach oficjalnie mówiono o wyczerpaniu się znanych stref uranonośnych, a intensywne poszukiwania nowych miały zakończyć się niepowodzeniem. Skądinąd wiadomo jednak, że w latach 1943–1944 pozyskano tu około 72 tony rudy uranowej. Miała ona posłużyć jako surowiec do produkcji paliwa nuklearnego dla budowanego w centrum Berlina stosu atomowego.
W całej przedwojennej działalności kopalni „Bergfreiheltgrube” w Kowarach rudy uranu stanowiły zaledwie produkt uboczny przy eksploatacji złoża magnetytu. Starano się tylko, aby partie urobku zawierające blendę smolistą były wywożone na powierzchnię oddzielnie. Kopalnia nie zajmowała się jednak jego przeróbką poprzestając jedynie na wstępnym oczyszczeniu rud uranowych z domieszek magnetytu i skały płonnej. Uzyskane tym sposobem słabe koncentraty wysłano do dalszego przerobu w Zakładach Chemicznych Koncernu Aurela w Oranienburgu pod Berlinem W kwietniu 1945 roku na kilka dni przed wkroczeniem do Oranienburga Armii Radzieckiej zakłady te słały się celem amerykańskiego nalotu dywanowego. W akcji wzięło udział 612 latających fortec 8 Armii Powietrznej Stanów Zjednoczonych. Na cel zrzucono ogółem 1506 ton bomb burzących i 178 ton bomb zapalających zamieniając fabrykę w zwały gruzu (dla odwrócenia uwagi od właściwego celu nalotu zbombardowano wtedy również pobliskie Drezno). Pomimo ogromnych zniszczeń Rosjanom udało się jednak odnaleźć w ruinach fabryki znaczną część zgromadzonego tu zapasu rudy oraz kilka pojemników z gotowym koncentratem uranowym. Niemieckie napisy na beczkach wskazywały, że pochodziły one m. in. z miejscowości Kowary znajdującej się w tym czasie w radzieckiej strefie okupacyjnej. Tam też niezwłocznie Rosjanie skierowali grupę swoich specjalistów jądrowych.
GÓRNICTWO RUD URANU W LATACH 1945-1957
Po wkroczeniu do Kowar radzieckie władze wojskowe stwierdziły, że tutejsza kopalnia rud żelaza jest bardzo zdewastowana. Wyrobiska górnicze były zatopione, urządzenia naziemne rozkradzione, a archiwum przykopalniane zniszczone. Na podstawie zeznań byłych górników oraz fragmentarycznie zachowanych dokumentów stwierdzono, że w złożu kowarskim rudy uranu pojawiały się sporadycznie i zostały już w całości wyeksploatowane przez Niemców. Ta niepomyślna ocena sprawiła, że Rosjanie szybko wycofali się z projektu odbudowy kopalni. W dniu 23 lipca 1945 roku okupacyjne władze radzieckie przekazały oficjalnie kopalnię „Wolność” (niem. „Bergfreiheltgrube”) administracji polskiej. Dla odbudowującego się ze zniszczeń wojennych kraju zalegające tu bogate złoża rudy żelaza miały nieocenione znaczenie. Uruchomienie kopalni stało się, zatem jednym z pierwszoplanowych zadań. Już w sierpniu 1945 roku wydobyto tu pierwsze 180 ton rudy magnetytowej a w następnych miesiącach wydobycie to stopniowo wzrastało.
W 1947 roku Instytut Geologiczny dążąc do jak najszybszego rozpoznania możliwości surowcowych Sudetów zapoczątkował poszukiwania na hałdach i w dostępnych wyrobiskach tutejszych ośrodków górniczych. Przy okazji wykryto również kilka miejsc występowania mineralizacji uranowej, co spowodowało ponowne zainteresowanie się Rosjan tym rejonem. Jeszcze w 1947 roku podpisano polsko-radziecką umowę określającą zasady poszukiwania, wydobywania i przeróbki rud uranu w Polsce. Umowa z Rosjanami była dla polskiego rządu bardzo korzystna. Zobowiązywali się oni dostarczyć sprzęt poszukiwawczy i górniczy oraz pokryć wszystkie koszty budowy kopalń i eksploatacji rud. W gestii Rosjan leżało również zatrudnianie górników, których płace ustalono na bardzo wysokim poziomie - kilkakrotnie wyższym niż w innych kopalniach. Dodatkowo za wydobytą rudę Rosjanie musieli jeszcze zapłacić po kursie około dwa razy wyższym niż obowiązujący na Zachodzie. W zamian za to nasze kopalnie uranu miały w całości podlegać Rosjanom i Państwo Polskie nie miało nad nimi żadnej kontroli. Tak też się stało.
![]() |
|
Zakłady Przemysłowe „R-1” w
Kowarach. Brama wjazdowa na plac do rozładunku rudy. |
Jedyną w Polsce jednostką zajmującą się poszukiwaniem i eksploatacją rud uranu było utworzone przez Rosjan w dniu 1 stycznia 1948 roku przedsiębiorstwo państwowe o nazwie „Kuźnieckijie Rudniki” (po polsku: „Kowarskie Kopalnie”). Jego główna siedziba znajdowała się w przejętej ponownie przez Rosjan kopalni „Wolność” w Kowarach. Jeszcze w 1948 roku polską załogę zasilono kadrą 43 radzieckich specjalistów (m. in. inżynierów górników, geologów, geofizyków) pod kierownictwem głównego geologa, inż. Bogdanowa. W Kowarach umiejscowiono również centralne warsztaty remontowe, laboratoria i magazyny. W grudniu 1948 roku załoga przedsiębiorstwa liczyła już 2615 osób. Najwyższe zatrudnienie wynoszące 7926 osób osiągnięto tu w grudniu w 1950 roku. W 1951 roku przedsiębiorstwo „Kowarskie Kopalnie” skryło się pod tajemniczą nazwą Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach.
![]() |
|
Zakłady Przemysłowe „R-1” w
Kowarach. Plac do rozładunku rudy i wiata nad zsypem młynu. Stan z 2 lipca 1998 roku. |
Ze względów bezpieczeństwa działalność Zakładów Przemysłowych „R-1” charakteryzowała się pełną samowystarczalnością. Samodzielnie prowadzono tu poszukiwania geologiczne, prace rozpoznawcze i budowę kopalń, a także eksploatację rud i badania laboratoryjne nad ich przerobem. Przedsiębiorstwo wyposażono w najnowocześniejszą, objętą ścisłą tajemnicą aparaturę radiometryczną oraz wysokiej klasy maszyny poszukiwawcze i wydobywcze. Zakłady miały bezpośrednią linię telefoniczną z Moskwą. Wszystkie potrzebne narzędzia i urządzenia sprowadzano stamtąd niemal natychmiast.
![]() |
|
Zakłady Przemysłowe „R-1” w
Kowarach. Budynki młynów do rozdrabniania rudy (u góry i z lewej). Stan z 11 września 1997 roku. |
![]() |
|
Budynki młynów do rozdrabniania rudy Stan z 2 lipca 1998 roku. |
Prace w terenie wykonywały wyznaczone grupy
geologiczne będące samodzielnymi jednostkami organizacyjnymi podległymi
bezpośrednio centrali w Kowarach. Pierwszą grupę poszukiwawczą utworzono jeszcze
w styczniu 1948 roku. Działała ona w rejonie Miedzianki. W lutym tego samego
roku utworzono grupę geologiczną nr 2 pracującą w rejonie Lądka Zdroju i złoża
„Kopaliny” w Kletnie, zaś w marcu - grupę geologiczną nr 3 prowadzącą
poszukiwania w rejonie Kowar. Wkrótce poszukiwaniami objęto całe Sudety.
Skład personalny grup geologicznych zmieniał
się w zależności od wyznaczonych im zadań, warunków terenowych i osiąganych
wyników. Kierownikiem był zwykle inżynier geolog, jego zastępcą jeden lub
dwóch inżynierów geologów lub geofizyków. Ponadto w skład takiej grupy wchodziło
kilku techników, 10-15 operatorów sprzętu radiometrycznego, około 30 robotników
(górników, wiertaczy, kopaczy itp.) oraz kierownik administracyjny.
Badania terenowe obejmowały zdjęcia aeroradiometryczne (zawartość izotopów promieniotwórczych w powietrzu),
emanacyjne (izotopy w glebie) i radiohydrologiczne (izotopy w wodzie). W
przypadku wykrycia anomalii promieniotwórczej grupa geologiczna przeprowadzała
jej rozpoznanie wykonując wiercenia lub sztuczne odsłonięcia (rowy, szurfy,
sztolnie), a następnie podejmowała eksploatację strefy zmineralizowanej. Do 1953
roku przebadano tym sposobem wszystkie główne struktury geologiczne Sudetów.
![]() |
![]() |
|
| Świder trójgryzowy do wiercenia otworów wiertniczych. | ||
Działalność przedsiębiorstwa bynajmniej nie
ograniczała się do obszaru Sudetów. W latach 1952-1955 prace poszukiwawcze
przeprowadzono także w Górach Świętokrzyskich. Ich efektem było wykrycie
mineralizacji uranowej m.in. w kopalni pirytu „Staszic” w Rudkach i na hałdach
nieczynnej kopalni rud miedzi w Miedzianej Górze. W latach 1952-1953 przebadano
dostępne wyrobiska w kopalniach Zagłębia Górnośląskiego wykrywając znaczną ilość
punktów z przejawami mineralizacji uranowej m.in. w kopalniach Jankowice,
Marcel, Komuna Paryska, Bolesław Bierut, Siersza, Piast i Rydułtowy. W kilku
kopalniach uwagę geologów zwrócił radioaktywny szlam osadzający się w
urządzeniach odwadniających. Rzecz ciekawa, że zawierał on przeważnie rad przy
prawie całkowitym braku uranu.
W obrębie Karpat badania prowadzono w latach
1952-1953. Wykonane tu przeglądowe prace poszukiwawcze nie dały jednak
pozytywnych rezultatów. Stwierdzono jedynie występowanie kilku punktów o
podwyższonej zawartości uranu (m. in. w Bezmiechowej).
Działalność poszukiwawczo-rozpoznawcza prowadzona przez Zakłady Przemysłowe „R-1” w latach 1948-1955 przybrała imponujące rozmiary. W samym tylko rejonie Kowar wydrążono w tym czasie 43 sztolnie, 36 szybów i około 300 kilometrów podziemnych wyrobisk górniczych. W Kletnie zgłębiono 3 szyby, wydrążono 28 sztolni i około 20 kilometrów podziemnych wyrobisk, a w Miedziance 2 szyby i około 40 kilometrów wyrobisk. W sumie na obszarze Polski wykryto w tym czasie 17 złóż i kilkaset miejsc występowania anomalii promieniotwórczych. Większość z nich została przebadana metodami górniczymi i wyeksploatowana.
GÓRNICTWO RUD URANU W LATACH 1957-1972
W 1953 roku zakończył się burzliwy rozwój Zakładów Przemysłowych „R-1”. W 1954 roku w związku z odkryciem dużych złóż uranu na terenie Związku Radzieckiego (m. in. na Kołymie) Rosjanie zaczęli wycofywać z terenu Polski swoich specjalistów. Na przełomie 1956 i 1957 roku zadania związane z prowadzeniem poszukiwań i eksploatacją rud uranu przejęli Polacy.
![]() |
|
Hałdy kopalni
„Podgórze” w Podgórzu koło
Kowar. W 1957 roku materiał z tej hałdy stał się surowcem do produkcji kruszywa. |
Władze polskie ograniczyły zakres działalności Zakładów Przemysłowych „R-1”. Prawie całkowicie zrezygnowano z prac poszukiwawczych koncentrując się na eksploatacji znanych złóż „Podgórze” i „Radoniów” w Sudetach, „Staszic” w Górach Świętokrzyskich oraz rozpoznaniu wykrytych wcześniej anomalii radiometrycznych w Okrzeszynie, Wambierzycach i Kopańcu. Wkrótce jednak znane zasoby rud zaczęły się wyczerpywać a ich roczny przyrost z nowo odkrywanych złóż był zbyt niski, aby zahamować spadek wydobycia. Następstwem ograniczenia działalności Zakładów Przemysłowych „R-1” była zmiana ich dotychczasowej struktury. W wyniku reorganizacji przedsiębiorstwa centralne warsztaty mechaniczne uległy usamodzielnieniu przekształcając się w Fabrykę Automatów Tokarskich. Zmniejszono również liczbę laboratoriów. Jednocześnie, aby uzasadnić dalsze istnienie przedsiębiorstwa zwiększono zakres wykonywanych w nim prac usługowych dla innych jednostek gospodarki państwowej. Zorganizowano m.in. produkcję kruszywa do budowy dróg i linii kolejowych. W latach 1957-1963 ze starych hałd pouranowych wyprodukowano tym sposobem wiele tysięcy ton tłucznia i grysów.
![]() |
|
Hałda kopalni
„Wolność” w
Kowarach. Betonowa podpora słupa podwieszanej kolejki do transportu kruszywa. |
Wprowadzono również usługi wiertnicze i badania karotarzowe w otworach
wiertniczych. Przy okazji świadczenia tych usług wykryto przejawy mineralizacji
uranowej w głęboko zalegających strukturach geologicznych na niżu polskim m.in.
w Pasłęku, Starym Żabnie, Ełku, Rajsku i Ptaszkowie. Ze względu na grubą pokrywę
osadów czwartorzędowych zrezygnowano tam jednak z przeprowadzania podziemnych
prac rozpoznawczych i sporządzono jedynie dokumentację złóż w oparciu o badania
rdzeni z otworów wiertniczych.
W 1959 roku zespół geologów pod kierownictwem Władysława Adamskiego opracował
całość materiałów geologicznych z lat 1948-1958. Wnioski przedłożono Państwowej
Radzie do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Jądrowej. W 1961 roku podjęła
ona decyzję o uruchomieniu w kraju próbnej produkcji koncentratu uranowego.
Opracowany przez Instytut Badań Jądrowych proces technologiczny został
sprawdzony w skali pilotażowej w Kowarach. Na podstawie uzyskanych wyników
sporządzono projekt doświadczalnego zakładu przerobu rud na koncentrat
chemiczny. Surowiec do produkcji miały
stanowić ubogie rudy pozyskiwane głównie ze złóż w Radoniowie i Rudkach, które z
powodu zbyt małej zawartości uranu nie były wcześniej eksploatowane oraz
niskoprocentowy materiał odzyskiwany ze starych zwałów kopalnianych.
![]() |
|
Zakłady Przemysłowe „R-1” w
Kowarach. Budynki działu flotacji zakładu wzbogacania rud i staw osadnikowy. |
Budowę Zakładu Wzbogacania Rud zrealizowano w latach 1963-1966. Dążąc do zminimalizowania kosztów przy realizacji tej inwestycji wykorzystano teren i niektóre obiekty likwidowanej właśnie kopalni „Wolność” w Kowarach. Podstawowym zadaniem Zakładu była produkcja koncentratu o wysokiej zawartości uranu. W procesie technologicznym stosowano mielenie rudy, trawienie roztworem kwasu siarkowego, sorpcję uranu na wymieniaczach jonowych, emulgację azotanową i wytrącanie. Warto przy tym zaznaczyć, że uruchomiony zakład jako jedyny w kraju stosował na skalę przemysłową hydrometalurgiczne metody otrzymywania czystych metali z rud. Produkt kowarski w całości zabezpieczał niewielkie zapotrzebowanie krajowych ośrodków badawczych. Nadwyżki sprzedawano do Związku Radzieckiego. Równocześnie z produkcją koncentratu, w laboratoriach zakładu podjęto badania technologiczne nad przerobem rud pierwiastków promieniotwórczych, oraz opracowywano technologię produkcji pierwiastków ziem rzadkich (m. in. ceru, lantanu, neodymu i itru).
![]() |
| Pozostałości
nieprzerobionej rudy pierwiastków ziem rzadkich. Stan z 2 lipca 1998 roku. |
W latach sześćdziesiątych z programów rządowych wykreślono zagadnienia związane z rozwojem energetyki jądrowej. W Zakładach Przemysłowych „R-1” drastycznie ograniczono zatrudnienie (w 1962 roku pracowało tu już tylko 880 osób). Przedsiębiorstwo musiało całkowicie zarzucić prace poszukiwawcze, swoją działalność ograniczając do przerabiania zgromadzonych zapasów rudy. Na przełomie lat 1964-65 ostatni Rosjanie opuścili Kowary. W 1972 roku w Zakładach Wzbogacania zaprzestano produkcji koncentratów uranowych. Nadal jednak kontynuowano tu prace badawcze nad hydrometalurgicznymi metodami przerobu rud pierwiastków ziem rzadkich. W dniu 1 stycznia 1973 roku zarządzeniem Pełnomocnika Rządu do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Jądrowej Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach zostały zlikwidowane.
Zasoby i wydobycie rud uranu w Polsce w latach 1956-1964
|
Rok |
Polska |
Hałdy |
Podsadzki |
|
Podgórze |
Radoniów |
Rudki |
Okrzeszyn |
Grzmiąca |
Wambierzyce |
Kopaniec |
|||||
|
Wydobycie |
Zasoby |
Wydobycie |
Zasoby |
|
Zasoby |
Zasoby |
Wysobycie |
Zasoby |
Wysobycie |
Zasoby |
Wysobycie |
Zasoby |
Zasoby |
Zasoby |
Wydobycie |
|
|
1956 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1957 |
66700 kg |
|
|
|
|
28210 t |
7925 t |
|
19843 t |
|
(tylko bilansowe) |
|
|
|
|
|
|
1958 |
65020 kg |
|
|
|
|
12580 t |
41325 t |
|
19105 t |
|
742379 t |
|
1797686 t |
921000 t |
|
|
|
1959 |
48880 kg |
|
|
|
|
Kopalnia zlikwidowana |
24421 t |
|
18485 t |
|
338636 t |
227 t |
1797686 t |
921000 t |
|
|
|
1960 |
25418 t |
|
|
|
|
|
50621 t |
24333 t |
17341 t |
522 t |
338409 t |
zakończenie eksploatacji |
1797686 t |
921000 t |
|
|
|
1961 |
23579 t |
|
|
|
|
|
26020 t |
23329 t |
16800 t |
250 t |
677061 t |
|
1257600 t |
921000 t |
|
|
|
1962 |
44863 t |
|
|
|
|
|
22880 t |
11213 t |
1600 t |
200 t |
677061 t |
|
1257600 t |
921000 t |
|
|
|
1963 |
58962 t |
|
|
|
|
|
90000 t |
58474 t |
16000 t |
250 t |
677061 t |
|
1026760 t |
921000 t |
|
|
|
1964 |
301 t |
|
|
|
|
|
31552 t |
0 |
15750 t |
301 t |
677061 t |
|
1026760 t |
921000 t |
|
|
![]() |
![]() |
|
|
Tablice ostrzegawcze. Zakład wzbogacania rud w Kowarach. |
||
W dniu 15 września 1972 roku na bazie części majątku likwidowanych Zakładów Przemysłowych „R-1” Politechnika Wrocławska utworzyła Zakład Doświadczalny „Hydromech”. Do jego zadań należało m.in. prowadzenie prac badawczo-doświadczalnych z zakresu górnictwa i hydrometalurgii. W ramach Zakładu w budynkach byłych Zakładów Przemysłowych „R-1” uruchomiono doświadczalną wytwórnię związków ziem rzadkich na bazie rud wietnamskich, a na terenie byłej kopalni „Radoniów”, oddział powierzchniowy przerobu kopalin. Prace badawcze z zakresu techniki górniczej prowadzono w podziemnym laboratorium górniczym urządzonym w sztolni nr 9 nieczynnej kopalni „Podgórze”.
![]() |
|
Tablica inwentaryzacyjna jednego z budynków. Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach. |
W latach 80-tych minionego stulecia rozważano możliwość wznowienia eksploatacji rud na potrzeby budowanej w tym czasie w Połańcu elektrowni atomowej. Brano tu pod uwagę jedno ze złóż niecki wałbrzyskiej (Wambierzyce, Grzmiąca) lub Legnickie Zagłębie Miedziowe, gdzie rudy uranu występują w spągu i stropie złoża miedzi. Niestety skończyło się tylko na projektach. Na razie więc likwidacja Zakładów „R-1” kończy historię polskiego górnictwa rud uranu.
![]() |
|
Tablica informacyjna jednego z magazynów. Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach. |
Zestawienie wydobycia rud uranu w Polsce.
|
Lp. |
Nazwa złoża lub strefy zmineralizowanej |
Data odkrycia |
Średnia zaw. uranu w rudzie w g/tonę |
Wyeksploatowane zasoby w przeliczeniu na czysty uran w kilogramach |
|
KARKONOSZE |
||||
|
1 |
„Wolność” w Kowarach |
1912/1948 |
1000-2000 |
118110,0 |
|
2 |
„Miedzianka” w Miedziance-Ciechanowicach |
1947 |
2000 |
22151,0 |
|
3 |
„Rübezahl” w Kowarach |
1949 |
2000 |
841,0 |
|
4 |
„Podgórze” w Kowarach |
1950 |
2000 |
280000,0 |
|
5 |
„Victoria” Ogorzelcu |
1950 |
2000 |
282,7 |
|
6 |
Mniszków |
1950 |
2000 |
4531,0 |
|
7 |
„Majewo” w Maciejowej |
1951 |
2000 |
955,0 |
|
8 |
„Bobrów” w Janowicach Wielkich |
1949 |
2000-2040 |
91,0 |
|
9 |
„Budniki” w Kowarach |
1952 |
1000 |
0,3 |
|
10 |
„Wołowa Góra” w Kowarach |
1954 |
2010 |
5,02 |
|
11 |
Sztolnia „24” w Kowarach |
1954 |
1300-2000 |
Nie wyeksploatowane |
|
12 |
„Jagniątków” w Sobieszowie |
1954 |
600-12000 |
Nie wyeksploatowane |
|
GÓRY KACZAWSKIE |
||||
|
13 |
„Wleń” w Nielestnie |
1949 |
1800-3000 170 |
311,4 |
|
14 |
Wojcieszów |
1951 |
2300 |
1,15 |
|
15 |
„Stare Rochowice” w Wierzchosławicach |
1952 |
100-1500 |
Nie wyeksploatowane |
|
16 |
„Rzeszówek” w Świerzawie |
1952 |
2000 |
91,0 |
|
GÓRY IZERSKIE |
||||
|
17 |
„Radoniów” w Radoniowie |
1952 |
1000-2000 |
342004,31 |
|
18 |
„Wojcieszyce” w Siedlęcinie |
1950 |
1000-2000 |
15879,0 |
|
19 |
„Kromnów” w Starej Kamienicy |
1951 |
1700-2200 |
53,25 |
|
20 |
„Kopaniec I” w Starej Kamienicy |
1951 |
800-2000 |
Nie wyeksploatowane |
|
21 |
„Kopaniec II” w Kopańcu |
1962 |
1200 |
340,0 |
|
22 |
Mała Kamienica |
1962 |
1500 |
200,0 |
|
23 |
Mała Kamienica -Kolonia |
|
3000 |
15,0 |
|
GÓRY SOWIE |
||||
|
24 |
Dziećmorowice |
1949 |
4100-8300 |
6211,5 |
|
25 |
Kozice |
1950 |
1000-3000 |
187,0 |
|
26 |
Jedlina Zdrój |
1950 |
200-1450 |
Nie wyeksploatowane |
|
27 |
Jawornik |
1951 |
1150-1520 |
2,0 |
|
28 |
Kolce |
1951 |
2450 |
Nie wyeksploatowane |
|
NIECKA WAŁBRZYSKA |
||||
|
29 |
Okrzeszyn |
1948 |
1000 |
184,0 |
|
30 |
„Krakus” na kopalni „Thorez” w Wałbrzychu |
1948 |
570 |
5368,8 |
|
31 |
„Rusinowa” w Wałbrzychu |
1952 |
20-1200 |
Nie wyeksploatowane |
|
32 |
Kamienna Góra |
1952 |
500-1000 |
Nie wyeksploatowane |
|
33 |
Hałda szybu „Herman” w Wałbrzychu |
1948/1949 |
2700 |
Nie wyeksploatowane |
|
34 |
Wyrobiska „Staszic” i „Eugeniusz” |
1952 |
2300 |
128,0 |
|
35 |
Upadowa „Amalia” |
1957 |
|
900,2 |
|
36 |
„Nowe Miasto” w Wałbrzychu |
1952 |
1050 570-780 |
36,0 |
|
37 |
Kolce |
1955 |
100-3000 |
Nie wyeksploatowane |
|
38 |
Upadowa „Kazimierz” w Sokolcu |
1957 |
1240 |
6862,0 |
|
39 |
„Grzmiąca” w Głuszycy Dolnej |
1955 |
540 |
Nie wyeksploatowane |
|
40 |
„Wambierzyce” w Pstrążnej |
1952 |
236 |
Nie wyeksploatowane |
|
ZIEMIA KŁODZKA |
||||
|
41 |
„Kopaliny” w Kletnie |
1948 |
2600-9900 |
20712,6 |
|
42 |
„Janowa Góra” w Siennej |
1948 |
200-400 |
Niewielka ilość |
|
43 |
„Andrzejowa Góra” w Potoczku |
1950 |
2200 |
40,6 |
|
44 |
Bobrowniki |
1957 |
1790 |
660,0 |
|
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE |
||||
|
45 |
Miedziana Góra |
1952 |
do 2000 |
Nie wyeksploatowane |
|
46 |
Kopalnia „Zofia” w Miedziance |
1951 |
do 400 |
Nie wyeksploatowane |
|
47 |
„Staszic” w Rudkach |
1952 |
do 40000 |
Ok. 7185,0 |
|
48 |
Wzdół Kamieniec |
1958 |
do 600 |
Nie wyeksploatowane |
|
KARPATY |
||||
|
49 |
Bezmiechowa |
|
do 620 |
Nie wyeksploatowane |
|
ZAGŁĘBIE GÓRNOŚLĄSKIE |
||||
|
50 |
Kopalnia „Bierut” w Jaworznie |
|
do 2660 |
Brak danych |
|
51 |
Kopalnia „Siersza” w Sierszy |
|
do 2140 |
Brak danych |
|
52 |
Kopalnia „Rydułtowy” w Rydułtowach |
|
1030 |
Brak danych |
|
53 |
Kopalnia „Ignacy” w Jejkowicach |
|
600 |
Brak danych |
|
54 |
Kopalnia „Makoszowy” w Makoszowach |
|
1280 |
Brak danych |
|
55 |
Kopalnia „Jankowice” w Jankowicach |
|
do 690 |
Brak danych |
|
NIŻ POLSKI |
||||
|
56 |
Pasłęk |
|
do 8400 |
Nie wyeksploatowane |
|
57 |
Stare Żabno |
|
do 5600 |
Nie wyeksploatowane |
|
58 |
Rajsk |
|
|
Nie wyeksploatowane |
|
59 |
Ptaszkowo |
|
|
Nie wyeksploatowane |
|
60 |
Ełk |
|
|
Nie wyeksploatowane |
KRÓTKA CHARAKTERYSTYKA NAJWAŻNIEJSZYCH POLSKICH ZŁÓŻ URANU
Kowary
Kopalnia „Wolność” w Kowarach jest pierwszą na ziemiach polskich kopalnią, w której podjęto eksploatację rud uranu. Do 1945 roku leżała w granicach Rzeszy, ale Niemcy prowadzili tu głównie wydobycie rud żelaza (magnetyu). Współwystępującymi z magnetytem rudami uranu zainteresowali się dopiero w latach dwudziestych ubiegłego wieku traktując je jednak tylko jako produkt uboczny. Po przekazaniu w 1945 roku ziem zachodnich Polsce, nasze władze kontynuowały w Kowarach eksploatację rud żelaza. W 1948 roku na mocy umowy Polsko- Radzieckiej kopalnię „Wolność” przejęli Rosjanie i wznowili w niej eksploatację rud uranu. Prowadzili ją do połowy lat pięćdziesiątych a następnie po wybraniu wszystkich znanych stref uranonośnych ponownie przekazali kopalnię władzom polskim. Później rudy uranu wybierano tu już tylko ubocznie przy eksploatacji magnetytu. W 1962 roku z powodu wyczerpania zasobów rud żelaza kopalnia „Wolność” została zlikwidowana.
![]() |
|
Kopalnia „Wolność” w Kowarach. Budynek nadszybia szybu „Wolność”. |
Złoże „Wolność” zalega wśród gnejsów i
łupków łyszczykowych stanowiących południowo-wschodnią części metamorficznej
osłony intruzji granitu Karkonoszy. Ma ono kształt hakowato wygiętej soczewki o
długości około 1500 m i szerokości do 200 m. W skład serii rudonośnej wchodzą
hornfelsy, łupki, skarny, marmury i ciała magnetytowe. Złoże poprzecinane jest
licznymi uskokami oraz żyłami aplitowo-pegmatytowymi pochodzącymi z pobliskiej
intruzji.
W złożu wydzielono trzy zespoły rudne:
- ruda magnetytowa, która oprócz
dominującego magnetytu i maghemitu zawiera mniejsze ilości ilmenitu i pirytu
oraz rzadki pirotyn i arsenopiryt
- ruda siarczkowa pirotynowo-pirytowa z chalkopirytem,
markasytem, oraz rzadkim sfalerytem i galeną.
- ruda polimetaliczna z chloantytem,
safflorytem, rammelsbergitem i podrzędnie nikielinem, arsenem rodzimym, bizmutem
rodzimym, srebrem rodzimym i minerałami uranu.
Rudy siarczkowe i polimetaliczne występowały
w formie żył i gniazd w rudach magnetytowych oraz otaczających je skałach serii
rudonośnej. Mineralizacja uranowa stanowiła składnik bogatego okruszcowania
polimetalicznego. W strefach okruszcowanych wyróżniono trzy charakterystyczne
zespoły mineralne ze smółką uranową:
1. smółka uranowa - arsenopiryt - chalkopiryt - coffinit.
2. smółka uranowa - schapbachit - chalkopiryt - nikielin.
3. smółka uranowa - clausthalit - coffinit
lub smółka uranowa - tiemannit - chalkopiryt - cynober.
Szczególnie duże koncentracje minerałów uranu obserwowano
w strefach tektonicznie zmiętych, spękanych lub w pobliżu wyraźnych uskoków,
zwłaszcza na kontaktach skał o różnych
cechach fizycznych (np. gnejsy-łupki). Smółka
uranowa tworzyła tam nieregularne skupienia w żyłach kalcytowych,
kalcytowo-barytowych lub w spoiwie brekcji. Zwykle towarzyszył jej hematyt
barwiący masę kalcytową na czerwono, a w miejscach gdzie mineralizacja uranowa
kontaktowała z magnetytem martyt. W złożu zaobserwowano cztery formy
występowania smółki uranowej:
- nerkowate naskorupienia miąższości do 2 cm o wyraźnej budowie koncentrycznej
tkwiące w spoiwie brekcji.
- rzadko spotykane skupienia warstwowe o
miąższości do 1 cm tkwiące w żyłach węglanowych i ułożone równolegle do towarzyszącego im
kalcytu i serpentynitu;
- dendryty w żyłach kalcytowych.
- nieregularne nagromadzenia, w których
postać kolomorficzna jest trudna do zaobserwowania.
Strefy ze smółką uranową napotykano głównie
na polu „Wulkan” na którym występowały do głębokości 675 m. Rzadziej natomiast
pojawiały się one na polach: „Marta” i „Wschodnim” (dawnym „Wolność”).
Podgórze
Złoże rud uranu w Podgórzu wykryto w 1950 roku. Jego eksploatację podjęto w 1951 roku w kopalni „Podgórze” („Rejon I” Zakładów Przemysłowych „R-1”). Strefę zmineralizowaną udostępniono sztolniami nr 16, 17 i 19. Wkrótce jednak zasoby rud uranowych zaczęły się wyczerpywać. Roboty górnicze na poziomie 520 m potwierdziły pełne wyklinowanie się strefy zmineralizowanej, w związku z czym w 1958 roku kopalnię zlikwidowano. Na hałdach kopalni „Podgórze” pozostała jednak tak znaczna ilość rud uranu, że jeszcze przez wiele lat były one traktowane jako potencjalne źródło do odzyskania tego metalu.
![]() |
|
Sztolnia nr 19 w kopalni
„Podgórze” w
Podgórzu koło Kowar. Chodnik udostępniający jedną ze stref rudonośnych na poziomie „0”. |
Złoże „Podgórze” zalega w obrębie strefy tektonicznej przecinającej serię granitognejsów z wkładkami łupków biotytowych. Strefa utlenienia sięgała tam do poziomu „0” kopalni (głębokość około 40 m). Minerały uranu reprezentowane tu były głównie przez uranofan i autunit tworzące żyły i niewielkie gniazda. Poniżej ciągnęła się strefa niepełnego utlenienia, w której przeważały czernie uranowe i różne odmiany nasturanu. Strefa mineralizacji pierwotnej występowała na głębokości poniżej 280 m. Głównym minerałem uranowym była tu smółka uranowa, która tworzyła 1,5-2 cm miąższości soczewki w żyłach kalcytowych.
Miedzianka
„Rejon II” Zakładów Przemysłowych „R-1” obejmował tereny dawnego górnictwa kruszcowego (3,5 km długości na 1,5 km szerokości) położony pomiędzy miejscowościami Miedzianka i Ciechanowice - na północno-zachodnich stokach pasma Rudaw Janowickich. Poszukiwania rud uranu prowadzono tu w latach 1948-1952. W tym czasie odwodniono i udostępniono wiele starych wyrobisk, a także wydrążono wiele nowych. Prace te koncentrowały się głównie na polu zachodnim, gdzie wykryto 14 nieznanych wcześniej żył uranonośnych. W mniejszym zakresie poszukiwaniami objęto pola: wschodnie, południowe, centralne i północne gdzie zlokalizowano tylko 7 nowych żył.
![]() |
|
Miedzianka - widok z 1954 roku. Po prawej stronie
widać drewnianą wieżę szybu nr. 1 a po lewej starą hałdę szybiku kopalni „Frohe Erwartung”. |
W złożu miedziankowskim rudy uranu tworzyły odosobnione soczewki w szczelinach tektonicznych wypełnionych glinką i okruchami skał otaczających. Granica strefy utleniania przebiegała tu prawdopodobnie na głębokości 112-114 m (poziom rzeki Bóbr). W strefie tej mineralizacja reprezentowana była przez gummit, autunit, torbernit, uranofan, smółkę uranową oraz bliżej nieokreślone szare, brązowe lub zielone miki i ochry uranowe. Poniżej ilość wtórnych minerałów uranu gwałtownie malała, a na głębokości 178 m zanikały one całkowicie. Ze wzrostem głębokości zwiększał się natomiast udział smółki uranowej.
Niewielkie złoże rud żelaza i uranu eksploatowano również w pobliskim Mniszkowie.
Nielestno
Złoże rud uranu „Wleń” odkryto w 1949 roku. Jego zasoby oceniono na około 50 ton w przeliczeniu na czysty uran, ale ze względu na trudne warunki geologiczne tylko w niewielkim stopniu zostało ono wyeksploatowane.
Złoże zalega na kontakcie fylitów, zieleńców oraz łupków łyszczykowych i grafitowych z intruzją bazaltu. Mineralizacja uranowa koncentrowała się w drobnych szczelinach i zluźnieniach międzywarstwowych w łupkach. Głównymi minerałami rudnymi były tu torbernit i autunit którym towarzyszyły niewielkie ilości minerałów kruszcowych (piryt, galena).
Radoniów
Złoże rud uranu kopalni „Radoniów” („Rejon II” Zakładów Przermysłowych „R-1”) na Pogórzu Izerskim odkryto w 1952 roku. Należało ono do najbogatszych w Polsce. Do roku 1963 zasoby rud o wartości przemysłowej zostały tu jednak w całości wybrane i kopalnię zlikwidowano.
![]() |
| Fotografia lotnicza terenu kopalni „Radoniów”. |
Złoże to związane było z dwoma równoległymi uskokami przecinającymi kompleks metamorficzny utworzony z gnejsów, granitognejsów i łupków kwarcowo-serycytowych. W jego obrębie w bezpośrednim sąsiedztwie uskoku zalegały trzy pionowe strefy wyklinowujące się na głębokości odpowiednio: 30 m (strefa wschodnia), 555 m (strefa środkowa) i 300 m (strefa zachodnia). Najbogatsze koncentracje rud uranowych występowały w strefie utleniania sięgającej do głębokości 270 m. Mineralizacja uranowa tworzyła tam gniazda w bezpośredniej bliskości uskoku. Główną treść gniazd rudnych stanowiły: autunit, metauranocircyt i torbernit. W strefie pierwotnej na głębokości poniżej 275 m mineralizacja uranowa reprezentowana była głównie przez smółkę uranową tworzącą cienkie żyłki we z fluorycie. Na poziomie 525 m zaczynała ubożeć i na poziomie 670 m całkowicie zanikała.
Kletno
Rudy uranu wykryto tu w 1947 roku w czasie inwentaryzacji zalegających na zboczach Czarnej Góry hałd starych kopalni srebra. W 1948 roku Rosjanie uruchomili tu kopalnię „Kopaliny” („Rejon III” Zakładów Przemysłowych „R-1”). Rabunkową eksploatację rud uranu prowadzili w niej do 1953 roku. Później przekazali kopalnię Polakom. Władze polskie podjęły w niej eksploatację fluorytu stanowiącego tu główną kopalinę. W trakcie oczyszczania poradzieckich wyrobisk okazało się, że wypełniające je podsadzki zawierają do 80% tego surowca, ale niestety przeważnie był on już nie do odzyskania. W 1957 roku kopalnię zamknięto, gdyż zasoby fluorytu w nie wyeksploatowanych jeszcze partiach złoża okazały się również niewielkie.
![]() |
![]() |
|
|
Kopalnia
„Kopaliny” w Kletnie. Wnętrze sztolni nr 12. |
Kopalnia
„Kopaliny” w Kletnie. Gniazdo rudy uranu. |
W złożu „Kopaliny” minerały uranu tworzyły gniazda w obrębie dużych ciał fluorytowo-kwarcowych zalegających w strefie nasunięcia serii gnejsowo-łupkowej na wapienie krystaliczne. W złożu wyróżniono trzy zespoły z minerałami uranu. W najpospoliciej spotykanym zespole smółka uranowa przerośnięta z chalkopirytem i clausthalitem tworzyła nieregularne skupienia o miąższości do 40 cm we fluorycie. W zespole drugim smółka uranowa współwystępująca z gummitem oraz z pojawiającymi się w niewielkich ilościach uranofanem i sharpitem, tworzyła żyłki o miąższości do 2 cm we fluorycie. W zespole trzecim wtórne minerały uranu (uranofan, sharpit, fourmarieryt, gummit i metatorbernit) współwystępujące z selenkami Ag, Cu i Pb wypełniały spękania we fluorycie i kwarcu.
Niewielkie przejawy mineralizacji uranowej rozpoznano również w pobliskim złożu rud żelaza „Janowa Góra” w Siennej.
Głuszyca Dolna
Złoże rud uranu „Grzmiąca” w Głuszycy Dolnej odkryto w 1954 roku. W 1956 roku uruchomiono tu kopalnię uranu nr 11, (filia Zakładów Przemysłowych „R-1”), ale działała tylko przez rok, po czym została zatopiona.
![]() |
| Hałda kopalni „Grzmiąca” w Głuszycy Górnej. |
Złoże „Grzmiąca” występuje w północno-wschodniej części niecki śródsudeckiej. W zalegającej tu serii piaskowców i zlepieńców górnego karbonu i dolnego permu stwierdzono występowanie sześciu poziomów rudonośnych o miąższości od kilku cm do kilku m. W strefach zmineralizowanych napotkano piryt, chalkopiryt, galenę, sfaleryt, markasyt, bornit i chalkozyn, którym towarzyszą minerały uranu reprezentowane przez smółkę uranową i autunit. Za przydatne do eksploatacji uznawano tylko te partie skały gdzie promieniowanie przekraczało wartość 1000 mikrorentgenów. Rudy uboższe i skały płonne odrzucano na hałdy lub stosowano w charakterze podsadzki w wyeksploatowanych wyrobiskach.
Okrzeszyn
Złoże rud uranu w Okrzeszynie odkryto w 1948 roku. Było ono rozpoznawane wierceniami i wyrobiskami górniczymi przez Rosjan, a następnie przez polskich geologów, ale z powodu zbyt niskiej zawartości uranu w rudach nie podjęto jego eksploatacji.
![]() |
| Plan powierzchni kopalni w Okrzeszynie. |
Złoże zalega w południowo-zachodniej części niecki śrudsudeckiej. Poziomy rudonośne występują tu w czterech pokładach węgla, trzech wkładkach łupków i warstwie zlepieńca czerwonego spągowca. W strefach zmineralizowanych napotkano smółkę uranową, piryt, chalkopiryt, markasyt.
Rudki
W kopalni „Staszic” w Rudkach koło Nowej Słupi („Rejon V” Zakładów Przemysłowych „R-1”) mineralizację uranową wykryto po raz pierwszy w 1952 roku. W połowie lat 60-tych XX wieku w związku z ubożeniem złoża kopalnia wybudowała z własnych środków zakład produkcji koncentratów. Była to już w tym czasie jedyna działająca kopalnia w uranu Polsce. Niestety w 1968 roku Zakłady Przemysłowe „R-1” ostatecznie zrezygnowały z odbioru tutejszych rud i w roku następnym kopalnię zamknięto.
![]() |
|
Kopalnia „Staszic” w Rudkach. Szyb wentylacyjny w odkrywce na polu północnym. |
Złoże pirytu i rud żelaza „Staszic” w Rudkach zalega w strefie tektonicznej uskoku łysogórskiego. Największe koncentracje minerałów uranowych stwierdzono w centrum północnej części złoża pirytu (markasytu). W południowej części złoża rudy te prawie nie występują. W strefie uranonośnej gniazda rudne miały do 20 m długości i do 0,4 m miąższości. Współwystępująca z melnikowitem blenda smolista tworzyła tam spoiwo brekcji złożonej z okruchów masywnego markasytu. W niewielkich ilościach spotykano tu również czernie i miki uranowe oraz siarczki (chalkopiryt, antymonit i galenę). Zawartość uranu wahała się w granicach 1500-40000 g/t (średnio 4000 g). Wokół tych gniazd rozciągały się strefy o podwyższonej koncentracji uranu w skale (300-1500 g). Znacznie mniejsze koncentracje uranu w granicach 70-1500 g/t wykryto w iłach ze skupieniami markasytu zalegających na kontakcie złoża markasytowego i hematytowego.
Poza złożem „Staszic” mineralizację uranową wykryto również na sąsiednich obszarach pirytonośnych. Szczególnie interesujące pod tym względem okazało się złoże „Ściegienny” leżące w odległości około 500 m na północny-wschód od kopalni. Jego eksploatację rozpoczęto w 1957 roku po przeprowadzeniu modernizacji całej kopalni a zakończono w 1968 roku niedługo po tym jak Zakłady „R-1” przestały odbierać koncentraty uranonośne z kopalni w Rudkach.
Zasoby rud uranu w Polsce w latach 1955-1963
stan na 31 grudnia każdego roku
| Rok | 31.12.1955 | 31.12.1956 | 31.12.1957 | 31.12.1958 | 31.12.1959 | 31.12.1960 | 31.12.1961 | 31.12.1962 | 31.12.1963 | 31.12.1964 | 31.12.1965 |
| Polska |
Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: ? t rudy o zaw. 40000 kg U Pozostało W tym w zwałach: |
Wydobycie: ? t rudy o zaw. 66700 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: ? t rudy o zaw. 65020 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: ? t rudy o zaw. 45880 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: 25418 t rudy o zaw. 51707 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: 23579 t rudy o zaw. 46862 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: 44863 t rudy o zaw. 57219 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: 58962 t rudy o zaw. 59974 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Wydobycie: 301 t rudy o zaw. 451 kg U Pozostało: W tym w zwałach: |
Zakończenie eksploatacji |
| Podgórze |
Wydobycie: brak danych Pozostało: |
Wydobycie: brak danych Pozostało: |
Wydobycie:
Pozostało: |
Kopalnia |
|||||||
| Radoniów |
Wydobycie: brak danych Pozostało: |
Wydobycie: brak danych Pozostało: |
Wydobycie: Pozostało: |
Wydobycie: Pozostało: |
Wydobycie: Pozostało: |
Wydobycie:
Pozostało: |
Wydobycie: 23329 t rudy o zaw. 46440 kg U Pozostało: |
Wydobycie: 44663 t rudy o zaw. 56870 kg U Pozostało: |
Wydobycie: 58474 t rudy o zaw. 59259 kg U Pozostało: |
Kopalnia
|
|
| Rudki |
Wydobycie:
Pozostało: |
Wydobycie:
Pozostało: |
Wydobycie:
Pozostało: |
Wydobycie:
Pozostało: |
Wydobycie: 522 t rudy o zaw. 890 kg U Pozostało: |
Wydobycie: 250 t rudy o zaw. 422 kg U Pozostało: |
Wydobycie: 200 t rudy o zaw. 349 kg U Pozostało: |
Wydobycie: 250 t rudy o zaw. 375 kg U Pozostało: |
Wydobycie: 301 t rudy o zaw. 451 kg U Pozostało: |
Zakończenie eksploatacji |
|
| Okrzeszyn |
? t rudy o zaw. 749000 kg U |
422273 t rudy |
923308 t rudy |
834206 t rudy |
Wydobycie:
Pozostało: |
Kopalnia Pozostało: |
|
||||
| Grzmiąca |
1797686 t rudy o zaw. 1042150 kg U |
1797686 t rudy |
1797686 t rudy |
1257600 t rudy |
1187760 t rudy |
Zakończenie badań |
|
||||
| Wambierzyce |
921000 t rudy o zaw. 217500 kg U |
Złoże nie było eksploatowane |
|||||||||
| Kopaniec |
Wydobycie: 238 t rudy o zaw. 340 kg U Pozostało: |
Kopalnia zlikwidowana |
|||||||||
| Drogosław |
118080 t rudy o zaw. 122800 kg U |
Złoże nie było eksploatowane |
WARUNKI ŻYCIA I PRACY GÓRNIKÓW
Jak
już wcześniej wspomniano Centralna Dyrekcja wszystkich polskich kopalń uranu
znajdowała się na terenie kopalni rud żelaza „Wolność” w Kowarach. Gdy w 1948
roku kopalnię tę przejęli Rosjanie w całym rejonie zastosowano nadzwyczajne
środki bezpieczeństwa. W miasteczku utworzono specjalne placówki UB i NKWD. W
pobliżu stacjonował Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na ulicach i przy
drogach wjazdowych ustawiono posterunki wojskowe. Na wjazd lub wyjazd z miasta
potrzebne były specjalne przepustki. Gości należało zameldować natychmiast po
ich przybyciu a każdego przyjezdnego dokładnie kontrolowano. W urzędzie
miejskim nikt - przynajmniej teoretycznie - o żadnej kopalni uranu nic nie
wiedział.
Zakłady Przemysłowe
„R-1” w Kowarach, miały
własny posterunek Urzędu Bezpieczeństwa współpracujący z placówką KGB, własny
komitet PZPR (aby nazwiska i liczba członków partii nie trafiły poza teren
zakładów), nawet własną przychodnię przyzakładową i szpital (aby nikt nie poznał
przyczyn chorób i zgonów tutejszych górników). Tuż po wojnie wszystkie
kierownicze stanowiska do sztygara włącznie zajmowali Rosjanie, jednak
dyrektorem Zakładów był zawsze Polak. Produkcja objęta była ścisłą tajemnicą. W
przypadku jakichkolwiek podejrzeń na wartowni w miejsce kart pracy wkładano
zawiadomienie, aby w ciągu 24 godzin opuścić miasto. Szczegółowo kontrolowano
robotników przy końcu każdej zmiany.
„... Produkcja
objęta była ścisłą tajemnicą, przepustki upoważniały tylko do wejścia na swoje
stanowisko pracy, przy każdych drzwiach stał żołnierz. Wielu nie wiedziało nawet
co wydobywają, bo lepiej za dużo nie wiedzieć. Było i tak że niektórzy
specjalnie na rozmowy naciągali. Nieraz koledze mówiłem: uważaj Kazik, masz
niewyparzony jęzor, nie pytluj bo to się źle skończy. Kiedyś przyszli po niego i
od tamtej pory nikt go już więcej nie widział ...”
Ze wspomnień górników,
![]() |
|
Kopalnia
„Kopaliny” w Kletnie. Resztki betonowej bramy kontrolnej w sztolni nr 7. |
W tym miejscu należy obalić jeden
z mitów. Otóż większość z górników pracujących w kopalniach uranu podejmowała tę
pracę z własnej nieprzymuszonej woli. Byli to
ochotnicy zjeżdżający tu licznie z Górnego Śląska i z Zagłębia Częstochowskiego,
a także młodzież ze Służby Polsce. Przyciągała
ich wizja dużych zarobków - kilkanaście razy
wyższych niż w innych kopalniach czy fabrykach. W połowie lat 50-tych płaca na
poziomie 10, a nawet 20 tysięcy złotych nie były tu niczym szczególnym.
Wcześniej, gdy kopalniami zarządzali Rosjanie zarobki były jeszcze wyższe.
Ludzie nie mieli, co robić z tymi pieniędzmi. Wszystko było na talony, a
większość górników mieszkała bez rodzin. Jedynymi przymusowymi robotnikami
kopalni uranu byli młodzi chłopcy z Wojskowych Batalionów Roboczych kierowani do
pracy w kopalniach uranu w ramach zastępczej służby wojskowej. Bataliony takie
działały na terenie Kowar od 1949 roku.
Nie prawdą jest także, że górnicy nie
wiedzieli, co wydobywają. Tego faktu nie dało się po prostu ukryć. Przy
zatrudnianiu górników nie informowano jednak o zagrożeniach wynikających z
charakteru pracy. Lekarze zalecali tylko, aby
jeść dużo nabiału i pić mleko. O promieniowaniu nikt nawet nie wspomniał. Ci,
którzy dobrze się odżywiali rzeczywiście żyli dłużej. Zwykle jednak już po
trzech, najwyżej pięciu latach zaczynali chorować, poczym szybko umierali. Akty
zgonu stwierdzały wtedy pylicę, pylico-gruźlicę i inne choroby zawodowe
górników. Słów promieniowanie, choroba popromienna czy białaczka lekarze nie
chcieli nawet słyszeć.
„... Pewnego dnia gdy biliśmy nowy
chodnik, pojawił się dozymetrysta. Coś pomierzył i szybko się wycofał. Później
przyszedł inny i bez przerwy powtarzał: kopcie chłopaki, kopcie, nie ma
niebezpieczeństwa. Myśmy myśleli że mu chodzi o niebezpieczeństwo zawału, a
dozymetrysta dostawał premię za wydobytą rudę ...”
Ze wspomnień górników.
![]() |
|
Otoczone murem i drutem kolczastym osiedle górników
uranowych w Stroniu Śląskim. |
W początkowym okresie działalności (lata
1948-1956) w polskich kopalniach uranu panowały tragiczne warunki pracy.
Kierujący nimi Rosjanie zachowywali się jak drapieżni kapitaliści. Koszty
eksploatacji ograniczali do minimum - nie dbali o zabezpieczenia ani zdrowie i
życie ludzi, nie prowadzili nawet kontroli
skażenia - liczył się tylko uran. Pracowano na trzy zmiany, również w niedziele
i święta, a nawet w Boże Narodzenie.
Największe zagrożenie dla górników stanowił
promieniotwórczy radon, który nieustannie przenikał ze skał do wyrobisk
kopalnianych. Gaz ten gromadził się szczególnie w ślepych odgałęzieniach
wyrobisk. Źródłem radonu były również wody kopalniane, zwłaszcza te wypływające
z pod zawałów w starych nie eksploatowanych już wyrobiskach.
Inne poważne zagrożenie stanowiły
promieniotwórcze pyły. Największe zapylenie powstawało przy urabianiu i
mechanicznym ładowaniu rudy.
Szczególnie trudne warunki pracy panowały
w kopalni „Kopaliny” w Kletnie. Technika eksploatacji stała tu na bardzo niskim
poziomie. Dążąc do zminimalizowania kosztów wydobycia oszczędzano tu praktycznie
na wszystkim. Początkowo chodniki były tak wąskie, że jeden człowiek ledwie mógł
się przecisnąć. Po pewnym czasie chodniki poszerzono, ale obudowy
zabezpieczające stawiano tylko w tych miejscach, gdzie wydobywano rudę. Dlatego
często zdarzały się tu zawały, w których nierzadko ginęli ludzie. Chętnych do
pracy jednak nie brakowało.
![]() |
|
Kopalnia
„Kopaliny” w Kletnie. Drewniany zsyp dla urobku w ślepym szybiku w sztolni nr 9. |
Rudę wydobywano w sposób rabunkowy. W ścianie borowano 9-12 otworów strzałowych grubych na 43 mm. Zapylenie było przy tym tak duże, że widoczność spadała prawie do zera. Brakowało wentylacji i ludzie dusili się. Po odstrzale teoretycznie należało odczekać kilka godzin, aż pył opadnie. Normy jednak goniły, a ludzie chcieli dorobić - wchodzili więc od razu na przodek i wybierali urobek. Gdy natrafiano na gniazdo rudy, jej bryły odłupywano młotami pneumatycznymi. Resztki sypano łopatami na blachę, a miał rudny zgarniano gołymi rękami i sypano do puszek. Urobek wynoszono w blaszanych około 50 kilogramowych pojemnikach. Po pewnym czasie wprowadzono unowocześnienie - jedni wydobywali rudę, a inni wynosili ją na powierzchnię. Przez osiem godzin jeden górnik mógł wynieść kilka, czasem kilkanaście pojemników. Nie stosowano żadnych specjalistycznych ubrań ochronnych, masek przeciwpyłowych, rękawic ochronnych, ani żadnego odkażania. Gdy górnicy wychodzili z kopalni całe ich ubranie pokrywał uranowy pył, a często było to samo ubranie, w którym wracali do domu.
![]() |
|
Sztolnia nr 19 kopalni
„Podgórze” w
Podgórzu koło Kowar. Łopata do ładowania urobku i puszka do przenoszenia rudy uranu. |
„... W ścianie borowało się 9-12 otworów grubych na trzy palce i robiono
odstrzał.
Wydobywano na żywioł, aby do przodu. Nikt nie wiedział, że po
odstrzale trzeba odczekać kilka godzin aż pył opadnie. Normy goniły, ludzie
chcieli dorobić. Przepisy przepisami - mówili - wchodzili i rudę wybierali.
Kurz był przy tym taki, że jak dwóch ludzi pracowało obok siebie na wyciągnięcie
ręki, to nic, tylko dwa światełka mrugały. Nie było żadnej wentylacji i człowiek
się dusił. Gdy wychodziliśmy z kopalni, widać było tylko zęby i oczy, cała
reszta w uranowym pyle
Gdy
natrafiliśmy na gniazdo rudy, młotkiem pneumatycznym odłupywaliśmy kawałki,
później resztki sypaliśmy łopatą na blachę, miał rudny zgarnialiśmy gołymi
rękami do puszek. Żadnych ubrań ochronnych nie było, żadnych masek, rękawic,
odkażania, niczego. Pracowaliśmy w tym samym ubraniu, w którym potem wracało się
do domu. Urobek wynoszosiliśmy w blaszanych puszkach po około 50 kilogramów w
każdej. Później wprowadzono unowocześnienie: jedni rudę wydobywali, inni
wynosili na powierzchnię. Przez osiem godzin wynosiłem kilka, czasem kilkanaście
puszek.”
Ze wspomnień górników.
W 1952 roku zaczęto używać maszyn do borowania na wodę. Na sucho robiło się jednak znacznie szybciej, więc gdy nikt nie widział, górnicy odłączali wodę od świdra. Cały promieniotwórczy pył dostawał się wtedy wprost do gardła i płuc. Dopiero po latach wprowadzono przeciwpyłowe maski radzieckie, w których filtrem była zwykła wata, a później w 1957 roku maski francuskie SUPERTUCAN, które jeszcze łatwiej się zatykały pyłem, dlatego rzadko, kto ich używał.
„...
Dopiero po latach wprowadzono przeciwpyłowe maski
radzieckie, w których filtrem była zwykła wata, a później w 1957 roku maski
francuskie SUPERTUCAN, które jeszcze łatwiej się zatykały pyłem i groziły
uduszeniem. Ludzie ich nie używali bo kto by chciał sobie jeszcze robotę
utrudniać ...”
Ze wspomnień górników.
W Kowarach eksploatacja była bardziej zmechanizowana. Tu nie dbano o jakość rudy. Gdy radiometr wykazywał w skale odpowiednią zawartość uranu - podstawiano pojemniki lub sypano rudę wprost do wagoników. Urobek o mniejszej zawartości uranu i skały płonne transportowano taśmociągami wprost na hałdy. Jednak i tutaj zapylenie przekraczało wszelkie dopuszczalne normy.
![]() |
|
Radiometr typu UR-4M z sondą do pomiaru promieniowania w otworach
strzałowych. Rok produkcji 1955. |
![]() |
![]() |
| Moduł pomiarowy radiometru z oryginalną tabliczką znamionową Zakładów „R-1” w Kowarach. | |
![]() |
| Ustawienie sondy przy pomiarze promieniowania β. |
![]() |
| Ustawienie sondy przy pomiarze wysokoenergetycznego promieniowania β. |
![]() |
| Ustawienie sondy przy pomiarze promieniowania γ. |
„... W dużych
kopalniach to była mechanizacja. Już nie dbano o jakość rudy, wybierano wszystko
jak leci. Gdy radiometr wykazywał obecność uranu w skale - podstawiano pojemniki
lub sypano urobek wprost do wagoników, a skałę płonną i rudy ubogie wywożono
taśmociągami na hałdy ...”
Ze wspomnień górników.
Pierwszą, tymczasową instrukcję bezpieczeństwa przy pracy z materiałami radioaktywnymi Ministerstwo Zdrowia wydało dopiero w 1957 roku, gdy Rosjanie przekazali kopalnie uranu władzom polskim. Określono w niej dopuszczalne natężenie promieniowania, czas pracy, zabezpieczenia. W tym samym roku w kopalniach uranu wprowadzono systematyczne pomiary dozymetryczne. Kontrolę przeprowadzano we wszystkich wyrobiskach kilka razy w miesiącu. Próbki powietrza były pobierane do metalowych komór jonizacyjnych o pojemności 1 litra a następnie w ciągu trzech godzin musiały zostać zbadane za pomocą elekrtometru typu SG-1M.
![]() |
![]() |
|
|
Fotografia elektrometru typu SG-1M ze źródłem zasilania i komorami jonizacyjnymi o
pojemności 1 litra oraz jedna z oryginalnych komór jonizacyjnych stosowanych na kopalni „Podgórze”. |
||
Skażenie powietrza i wody kopalnianej oraz zapylenie kilkunastokrotnie przekraczało wtedy wszelkie dopuszczalne normy (na elektrometrze często brakowało skali). Aby zmniejszyć szkodliwość pracy podjęto zatem decyzję o modernizacji kopalń. W sposób wręcz modelowy problem ten rozwiązano w kopalni „Radoniów”. W pierwszym rzędzie usprawniono tu wentylację wprowadzając system intensywnego przewietrzania ssąco-tłoczącego. System ten umożliwił doprowadzenie świeżego powietrza i odprowadzenie zużytego w każdym z eksploatowanych przodków. Przenikanie radonu z nieeksploatowanych części kopalni ograniczono zamykając wszystkie stare wyrobiska tamami. W celu zmniejszenia zapylenia wprowadzono zraszanie urobku wodą. Bezwzględnie zabroniono również wiercenia otworów strzałowych na sucho.
![]() |
|
Wiertła do wiercenia otworów strzałowych na mokro z lat
pięćdziesiątych XX wieku. Kopalnia „Podgórze”. |
„... W 1952 roku
wprowadzono maszyny do borowania na wodę. Ludzie ich nie chcieli i gdy nikt nie
widział, odłączali wodę od świdra. Na sucho robiło się dwa razy szybciej ...”
Ze wspomnień górników.
![]() |
![]() |
|
|
Tablice ostrzegawcze przed promieniowaniem. Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach. |
||
Modernizacja kopalń niewątpliwie przyczyniła się do poprawy warunków pracy, lecz nie miała wpływu na stan zdrowia górników przez lata narażonych na promieniowanie. Śmiertelność wśród nich nadal, więc była bardzo duża. Pierwsze badania lekarskie załogi przeprowadzono dopiero w 1958 roku. Powstał nawet przyzakładowy szpitalik. Na poważnie stanem zdrowia górników zainteresowano się jednak dopiero w 1963 roku. Wprowadzono wtedy badania okresowe i kasety dozymetryczne (osobiste rejestratory wchłoniętego promieniowania). Niestety dla większości górników były to działania mocno spóźnione.
![]() |
![]() |
![]() |
|
Tablice BHP Zakłady Przemysłowe „R-1” w Kowarach. |
W sumie w latach 1948-1972 przez Zakłady Przemysłowe „R-1” przewinęło się około 26 tysięcy ludzi. Z tych, którzy pracowali bezpośrednio przy wydobyciu rudy prawie wszyscy już nie żyją.
|
S.†P. Nieznany górnik
żył: za krótko zmarł: za młodo „... pracowało się 31 dni w miesiącu, świątek, piątek i nocki też, nawet w Boże Narodzenie, na trzy zmiany. Nikt nie mówił że praca szkodliwa, mowy o tym nie było. Ludzi przyciągały zarobki, kilkanaście razy większe niż gdziekolwiek indziej. Przychodziły też młodziaki z wojska, albo ze Służby Polsce, żal ich. Popracowali trzy, cztery, no może pięć lat i do Bozi ...”
|
WPŁYW GÓRNICTWA URANOWEGO NA ŚRODOWISKO
Górnictwo uranu bardzo negatywnie oddziaływało również na środowisko. Wprawdzie większość wyrobisk została zlikwidowana, a większość hałd rozwieziona lub zrekultywowana, ale w niektórych miejscowościach skutki tego oddziaływania odczuwane są do dnia dzisiejszego. Szczególnie tragiczna sytuacja panuje w tym względzie w Grzmiącej. Mimo krótkotrwałej eksploatacji na powierzchni pozostała znacznych rozmiarów hałda z dużą zawartością uranu. W 1960 roku Rosjanie wystąpili z propozycją zakupu tych hałd, ale rząd polski nie wyraził na to zgody. Hałdy pozostały do dnia dzisiejszego. Obecnie promieniotwórcze tło wynosi tam 140-170 mikrorentgenów, a w niektórych miejscach sięga nawet 300 mikrorentgenów. Ubogiej gminy nie stać jest na ich likwidację. U podnóża hałd znajdują się cztery stawy, do których spływają wymywane deszczem radioaktywne szlamy. Latem kąpią się w nich dzieci z okolicznych wiosek, a starsi łowią tam ryby…
![]() |
|
Kopalni
„Grzmiąca” w Głuszycy Górnej. Dawny zbiornik wody przemysłowej a obecnie staw rybny i kąpielisko. |
W rejonach gdzie zabezpieczenie pozostałości po górnictwie uranowym zostało wykonane bardzo starannie również może dochodzić do nieprzewidzianych sytuacji. Na przykład w czasie katastrofalnej powodzi w 1997 roku wzburzone wody potoków rozmyły stare słabo zabezpieczone hałdy w Podgórzu i Kletnie roznosząc znajdujące się w nich bryłki promieniotwórczych rud na przestrzeni wielu kilometrów. Poważnie uszkodzona została wtedy również skarpa stawu osadnikowego Zakładów „R-1” w Kowarach, w którym znajduje się tysiące metrów sześciennych promieniotwórczych odpadów.
![]() |
|
Kopalnia
„Podgórze” w
Podgórzu koło Kowar. Zerwany most i rozmyte przez powódź uranonośne hałdy pokopalniane. |
INHALATORIUM RADONOWE
W jednym przypadku udało się jednak
wykorzystać pozostałości po górnictwie uranowym dla dobra społeczeństwa. Mowa tu
o inhalatorium radonowym.
Na
początku lat siedemdziesiątych powstała koncepcja wykorzystania starych wyrobisk
jednej z kowarskich kopalni rud uranu do podziemnego leczenia inhalacjami
radonowymi. Warunki mikroklimatyczne Kowar, są bardzo korzystne dla lecznictwa
uzdrowiskowego. Włączenie do lecznictwa, jako jedynej w kraju i jednej z pięciu
na świecie sztolni radonowej miało jeszcze bardziej podnieść walory uzdrowiska.
Na podziemne inhalatorium wykorzystano starą sztolnię nr 19a nieczynnej kopalni
„Podgórze”. Odpowiednie prace adaptacyjne przeprowadzono tu w latach 1972-1974.
Sztolnia długości około 850 m zakończona była pętlą objazdową, która okalała dwa
ślepe szyby udostępniające niższe poziomy kopalni. Rejon ten poprzez pochylnię
łączył się bezpośrednio z systemem wyrobisk jednego z wyższych poziomów dawnej
eksploatacji rud uranu. Przeprowadzone badania wykazały, że w obrębie pętli
objazdowej istnieją najkorzystniejsze warunki dla lokalizacji zespołu inhalatoryjnego. Średnie stężenie radonu w powietrzu wynosiło tam 10-12
mikrocurie.
![]() |
| Wejście do inhalatorium radonowego w Podgórzu. |
Zespół inhalatoryjny składał się z dwóch komór zabiegowych, pomieszczenia dla personelu, sanitariatów, komory technicznej oraz chodnika łączącego komorę inhalacyjną z komorą techniczną i pochylnią prowadzącą do wyjścia zapasowego, przez które tłoczone było świeże powietrze. Radon wydzielał się w sztolni z otaczających skał oraz wód podziemnych. Poprzez drogi wentylacyjne trafiał do komory technicznej, gdzie po zmieszaniu ze świeżym powietrzem był podgrzewany i nawilżany. Po tych zabiegach radoczynne powietrze o określonym stężeniu radonu i odpowiednich parametrach cieplnych przetłaczano się do komór inhalacyjnych. Zainstalowane w sztolni urządzenia wentylacyjne i wzbogacające pozwalały również na wykorzystanie radonu rozpuszczonego w wodzie, która zalała dolne poziomy kopalni. Uzyskane dzięki temu stężenie radonu rzędu 15-20 mikrocurie umożliwiało skrócenie o połowę czasu przebywania pacjentów w inhalatorium. Do pomieszczeń zabiegowych pacjenci dowożeni byli kolejką elektryczną.
![]() |
| Komora wentylatorów. |
Pierwszych 120 kuracjuszy inhalatorium przyjęło w 1974 roku. Wyniki leczenia były rewelacyjne. Leczenie pacjentów w inhalatorium radonowym wymagało jednak serii pobytów w komorze inhalacyjnej. Dalsze doświadczalne zabiegi przeprowadzone w latach 1974-1975 wykazały skuteczność działania terapii radonowej. Nie stwierdzono przypadków działania ubocznego. Od 1976 roku prowadzono już systematyczne leczenie w okresach 24 dniowych po 60 osób jednorazowo. Większość kuracjuszy stanowili goście dewizowi. Niestety świetność inhalatorium nie trwała długo. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku z powodu kryzysu polityczno-gospodarczego zabrakło funduszy na utrzymanie sztolni, co wkrótce doprowadziło do katastrofy. Zarwał się nie konserwowany szyb łączący sztolnię z niższymi poziomami dawnej kopalni, z których czerpano radon. Inhalatorium musiało zawiesić swoją działalność. Z czasem uległo ono całkowitej dewastacji i w takim stanie pozostaje do dnia dzisiejszego.
![]() |
|
Tablica informacyjna zawieszona przed wejściem do jednej z dwóch komór inhalacyjnych. |
![]() |
| Resztki wyposażenia we wnętrzu komory inhalacyjnej nr 1. |
Tradycje lecznicze Kowar nie poszły jednak w
niepamięć. Pod koniec lat 90-tych XX wieku firma komercyjna „Kowarskie Sztolnie”
otworzyła nowe inhalatorium w sztolni nr 9. W latach 50-tych XX wieku
była to sztolnia poszukiwawcza drążona w celu rozpoznania rokującej nadzieje
złożowe strefy tektonicznej na granicy gnejsów i amfibolitów. Poszukiwania te zakończyły
się jednak niepowodzeniem w związku, z czym sztolnię przekształcono w obiekt
ćwiczebny dla uczniów szkoły górniczej w Kowarach. Po likwidacji Zakładów
„R-1”
służyła ona studentom wydziału Górnictwa Politechniki Wrocławskiej do
przeprowadzania prób z górniczymi środkami strzałowymi. Od lat 90-tych XX wieku
pozostawała opuszczona. Koncentracje radonu w sztolni nr 9 są bez porównania
mniejsze niż w dawnym inhalatorium (w/g pomiaru z 1991 roku wynosiły one około 1 bq/dm3 przy około 530 bq/dm3 w dawnym inhalatorium) a w
związku z tym jego lecznicze działanie wątpliwe. No cóż, zawsze jeszcze można
odwołać się do autosugestii.
W części udostępnionych tą sztolnią podziemnych wyrobisk zorganizowano także
podziemną trasę turystyczną.
![]() |
|
Jeden z wylotów sztolni ćwiczebnej nr 9. Obecnie znajduje się tam podziemna trasa turystyczna. |
Obecnie górnictwo uranu w Polsce nie istnieje. Czy jego odrodzenie jest możliwe? Myślę, że tak. Nasze złoża należą wprawdzie do ubogich ale niektóre (Wambierzyce, Grzmiąca, Okrzeszyn) mają szczególną zaletę. Są to złoża pokładowe o w miarę jednolitym charakterze, co umożliwia ich w miarę regularną eksploatację przez dziesiątki lat. Niestety z braku własnego przemysłu jądrowego w najbliższym czasie nie planuje się w Polsce uruchomienia żadnej kopalni uranu.
B I B L I O G R A F I A
Adamski W., 1960 - Genetyczno-srtukturalne typy złóż uranowych w Polsce. Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, dn. 17-24.X.1960, s. 1-9.
Adamski W., 1988 - Miasto górników i tkaczy. W: (red.) Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Jelenia Góra.
Adamski W., 1959 - Ocena uranonośności Sudetów. Kowary.
Adamski W., 1960 - Obecny stan badań i główne kierunki dalszych poszukiwań złóż uranowych w Polsce. Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, dn. 17-24.X.1960, s. 86-93.
Adamski W., - Szkice z historii Zakładów Przemysłowych R-1 (część II). Maszynopis, s. 1-6.
Adamski W., 1988 - Zakłady Przemysłowe R-1. W: (red.) Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Jelenia Góra.
Banaś M., 1965 - Przejawy mineralizacji w metamorfiku Śnieżnika Kłodzkiego. Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN w Krakowie, nr 27, s. 1-82. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Banaś M., 1969 - Wstępne dane o minerałach uranu strefy Kopańca. Sprawozdania z posiedzeń Komisji Naukowych PAN w Krakowie, s. 214-243.
Bareja E., 1973 - Przejawy mineralizacji uranowej w górnokarbońskich utworach niecki śródsudeckiej. Kwartalnik Geologiczny, T. 17, nr 4, s. 911-912. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Bareja E., 1979 - Wstępne wyniki Badań mineralizacji U-Th-TR-Nb w ełckim masywie syenitowym. Kwartalnik Geologiczny, T.23, nr. 4, s. 898-899. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Bareja E., Morawski W., Sałdan M., 1973 - Mineralizacja uranowa w utworach cechsztyńskich na monoklinie przedsudeckiej. Kwartalnik geologiczny, T. 17, nr 4, s. 910-911. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Białaczewski A., 1946 - Złoża rudy żelaznej na Dolnym Śląsku. Hutnik, z. 6, s. 436-441. Katowice.
Borucki J., Głowacki Z. i inni., 1967 - Ocena perspektyw poszukiwawczych złóż rud uranu w Polsce. Prace Specjalne Instytutu Geologicznego, s. 1-93. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Boruszek-Kantorska H. - Ochrona Zdrowia. W: (red.) Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Jelenia Góra.
Ciężkowski W., Marszałek, H. i inni., 1993 - Radon w wodach podziemnych i w powietrzu glebowym obszaru granitu karkonoskiego. Geologiczne problemy Karkonoszy. Materiały z sesji naukowej w Karpaczu. 11-13 październik 1991, s. 120-121. Wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław.
Fiedler E., 1863 - Die Mineralien Schlesiens mit Berücksichtigung der angrenzenden Länder. Breslau.
Gawor F., 1988 - Zakład Doświadczalny Politechniki Wrocławskiej „HYDRO-MECH” i Zakład Górniczy Politechniki. W: (red.) Kowary - szkice z dziejów miasta. T. 2. Jelenia Góra.
Głowacki Z., 1960 - Hydrotermalne złoża uranowe w Polsce. Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, dn. 17-24.X.1960, s. 10-12.
Głowacki Z., Sadkiewicz H., 1966 - Rudy uranowe dolnego Śląska. W: (red.) Z geologii Ziem Zachodnich. T. 2, s. 415-430. Wrocław.
Guziel A., 1986 - Leczenie w sztolni. Przegląd Techniczny, nr 12, s. 18.
Irving D., 1971 - Kryptonim „Virushaus”. s. 1-378. Książka i wiedza, Warszawa.
Jaskólski S., 1967 - Polimetaliczna mineralizacja tlenkowo-siarczkowa w granitognejsach Gór Izerskich (Dolny Śląsk) i jej pochodzenie. Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN w Krakowie, nr 43, s. 1-82. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Jasólski S., Poborski C., Goerlich E., 1953 - Złoże pirytu i rud żelaznych kopalni „Staszic” w Górach Świętokrzyskich. Biuletyn Instytutu Geologicznego, s. 1-122. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Kaczmarek A., 1960 - Mineralizacja uranowa na tle ogólnej mineralizacji Sudetów. Pierwsza polsko-jugosłowiańska narada w zakresie geologii i metodyki poszukiwań złóż uranowych. Karpacz, dn. 17-24.X.1960, s. 68-85.
Kita-Badak M., Badak J., Sałdan M., 1963 - Uwagi o łupkach uranonośnych serii menilitowej w Karpatach środkowych. Kwartalnik Geologiczny, T. 7, nr 3, s. 451-452. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Kohl E., 1942 - Grossdeutschlands Vorkommen natürlich-radioaktiver Stoffe und deren Bedeutung für die Versorgung mit radioaktiven Substanzen. Z. Berg-, Hutt.- und Salinenwerke Bd. 90, H. 8.
Kubicki S., 1979 - Przebieg badań podłoża krystalicznego w rejonie Ełku. Kwartalnik Geologiczny, T. 23, nr 4, s. 895-896. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Leisner E., 1863 - Einige neue Mineral-Vorkommnisse aus Schlesien. Neue Jb. Miner.
Lis J., Sylwestrzak H., 1986 - Minerały Dolnego Śląska. Warszawa.
Meistner E., 1926 - Über ein neues Vorkommen und Uranpechblende auf der Bergfreiheitgrube in Schmiedeberg i. R. Vorläuf. Mitt. Prakt. Geol. Bd. 34.
Mistewicz E., 1989 - Uran ponad wszystko. Reporter nr 6 (34), s. 10-12.
Mochnacka K., 1967 - Geologia polimetalicznego złoża w Kowarach (Dolny Śląsk). Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN w Krakowie, nr 40, s. 1-88. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Mochnacka K., 1966 - Minerały polimetalicznego złoża w Kowarach (Dolny Śląsk). Prace mineralogiczne, nr 4. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Mochnacka K., 1975 - Mineralizacja skał metamorficznych części Pogórza Izerskiego. Prace Geologiczne Komitetu Nauk PAN w Krakowie, nr 89, s. 1-94. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Morawski W., 1973 - Uranonośność osadów górnego kambru na obszarze nadbałtyckim. Kwartalnik Geologiczny, T.17, nr 4, s. 912-913. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
Muras K., 1962 - Dozymetria na kopalniach uranowych w Polsce. Maszynopis, s. 1-18.
Muras K., 1995 - Górnictwo uranowe w Polsce w latach 1948-1963. Problemy zagrożeń dla ludzi i środowiska naturalnego. Bezpieczeństwo jądrowe i ochrona sanitarna, nr. 23, s. 41-52.
Radomski M. - Tajemnica kowarskiej kopalni. Na Żywo, s. 8-9.
Rudy Uranu. Bilans zasobów kopalin użytecznych w Polsce. R. 1956-1967. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
1993 - Stare kopalnie ciągle groźne. Expres Wieczorny, nr. 52, s. 5.
Traube H., 1888 - Die Minerale Schlesiens. Berlin.
Urbaniak E., 1995 - Cicha śmierć. Nowa Wieś, nr. 12 (Grudzień), s. 8.
Websky M., 1853 - Über die geognostischen Verhältnisse der Erzlagerstätten von Kupferberg und Rudelstadt in Schlesien. Z. Deutsch. Geol. Ges. Bd. 5.
Websky M., 1859 - Über Uranophan. Z. Deutsch. Geol. Ges. Bd. 11.
Zdulski M., 2000 - Źródła do dziejów górnictwa uranowego w Polsce. s. 1-192. Wydawnictwo DiG, Warszawa.
Zonik Z., 1976 - Projekt „U”. s. 1-110. Wydawnictwo MON, Warszawa.
Zubek A., 1975 - Sanatorium w zboczu góry. Problemy, nr 6, s. 3.
JESTEŚ
GOŚCIEM